sobota, 25 czerwca 2011

Dzisiaj kolejna porcja zaległości,pudełeczko na prezent w ulubionych
kolorach zamawiającego



i jeszcze troszkę fioletu w troszkę większym wydaniu...








niestety dopiero uczę się robić zdjęcia i nie widać cieniowań jakie zrobiłam na skrzynkach,
a szkoda...


a to pudełeczko powstało przez przypadek,miało być w różowej tonacji, z różowego
zostały tylko kwiatki ze złotymi obramówkami  dookoła pudełka i wokół listków
(oczywiście na zdjęciu tego nie widać)

dzisiaj jeszcze jeden motyw-róże,  moje ulubione kwiaty

 
na jednym z pudełek drobne spękania wypełnione porporiną mam nadzieję, że 
widać je choć troszkę



 





1 komentarz:

  1. Spękania na pierwszej pracy rewelacyjne!!! Ja nie mogę ich opanować.

    Piękne prace robisz :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń