niedziela, 19 lutego 2012

Konewka...

Dawno nic nie pokazywałam, ponieważ ostatnio nie zrobiłam za wiele. Wir pracy i obowiązków wciągnął mnie bez reszty.Ale możliwe że wraz z nadejściem wiosny wrócę do normalności i przyjemności jaką jest dla mnie moje małe tworzenie. Tymczasem chciałabym pokazać konewkę którą robię pomalutku,wykorzystując każdą wolną chwilkę jaką uda mi się wygospodarować w trakcie dnia.Konewkę zrobiłam w klimatach mojej kuchni a więc trochę po "wsiowemu"- taki styl bardzo lubię.








Niebawem może uda mi się skończyć zegar kuchenny do kompletu.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających mojego skromnego bloga, miło mi bardzo jak zostawiacie po sobie ślad w postaci komentarza...

 

5 komentarzy:

  1. Oj długo koleżanki nie było, długo!
    A koneweczka urocza!
    Czekam na więcej :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy motyw. Mimo, że nie jestem fanką wiejskich klimatów, to z pewnością tym bym nie pogardziła:)czekamy na dalsze wpisy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słodziaszna konewka!!! Uściski Aniu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna , wesoła konewka!

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudownie to wymyśliłaś i zrobiłaś. Do mojej kuchni też by pasowała bo tak jak Ty lubię wiejskie klimaty:))

    OdpowiedzUsuń