poniedziałek, 9 czerwca 2014

Bawełniana...

Jejciu, jejciu tak dawno nic nie pokazywałam że aż mi głupio...
Powolutku dziergam sobie to i owo , ale wybaczcie jakoś nie miałam ochoty na chwalenie się..., ostatnie problemy zdrowotne mojego dziecka całkowicie zawładnęły moim dniem codziennym i nie ukrywam także moim stanem ducha i brakiem chęci do czegokolwiek...wierzę jednak głęboko że sprawy w końcu się wyjaśnią i razem ze wszystkimi ,  którzy mnie nieustannie wspierają dobrym słowem i bezinteresownym pomocą , modlę się aby nastąpiło to jak najszybciej.
 A dzisiaj przedstawiam dwa bawełniane udziergi . Wzory zaczerpnięte z gazetki "Akcesoria" na druty i szydełko nr. 2/2014.W oryginale bluzeczka jest zielona , u mnie biała :)




Niestety nie pamiętam ile zużyłam motków , coś około 5, włóczka ze starych zapasów  zakupiona w pasmanterii w mieście ( bo ja mieszkam prawie na wsi)
Wzór byłby bardzo fajny gdyby nie to że trzeba zszywać poszczególne części , czego nie znoszę. Niestety wszystkie gazetki o robótkach preferują tylko taki sposób wykonania swetrów.

A teraz żółciutka wersja bluzki plażowej do kostiumu, żeby zakryć to i owo idąc na plażę. W wersji oryginalnej też zielona , a u mnie żółta pod kolor kostiumu:)



Tym razem jednak stwierdziłam że nie będę jej robić w częściach a potem zszywać. Nabrałam oczka od dołu i poleciałam na okrągło do góry, zszyłam tylko ramiączka na ramionach.
Włóczka:Star Lana Grossa (50 g-90 m)zakupiona w edziewiarce, niestety nie ma jej już w ofercie a szkoda bo to bardzo mięciutka i przyjemna w dotyku bawełna .
Zużycie: około 5 motków
Na dzisiaj to tyle, mam nadzieję że będę tu częściej dzielić się z Wami moimi udziergami.
Bardzo serdecznie dziękuję za wszystkie pochlebne komentarze , wybaczcie że czasami nie odpisuję ale wierzcie mi wszystkie czytam i jest mi miło , że do mnie zaglądacie:) Pozdrawiam gorąco Ania.



5 komentarzy:

  1. Piękne Te bluzeczki Aniu. Czekam z niecierpliwością na częstsze wpisy. Gorąco Cię pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne bluzeczki.Na plażę jak znalazł. Ja też przez długi czas robiłam klasyczną metodą-w kawałkach,zszywałam.Odkąd poznałam metodę bezszwową, sama staram się zaadaptować wzór lub fason z gazety lub z sieci i robić po swojemu. Jednak zszywanie też ma swój urok-to jakby układanie puzzli.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Miło, że wróciłaś:)
    Obie śliczne i w sam raz na obecną aurę:) Żółta - boska:)
    Pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
  4. Życzę zdrówka Twojej Latorośli Aniu, a tym samym, Tobie mniej zmartwień Bluzeczki są super. Wybrane przez Ciebie kolory będą fajnie wyglądały do opalenizny.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajne letnie bluzeczki, fajnie znowu oglądać upalne udziergi.Pozdrawiam druciarsko!

    OdpowiedzUsuń