piątek, 10 stycznia 2014

Moje miejsce do dziergania...

Z przyjemnością przyłączam się do zabawy i pokazuję swoje miejsce do dziergania.
To zwyczajnie kanapa w salonie na której zazwyczaj nikt nie siada . Nie dlatego że jest niewygodna, po prostu zazwyczaj leżą na niej moje różności robótkowe, dopiero co zaczęte albo czekające na ostatnie szlify :) Na potrzeby zdjęcia ,które powędruje w świat chwilowy porządek na kanapie....






Obok kanapy stoliczek na przydasie czyli pojemniczek na druty( wiecznie robię w nim porządek)
szkatułka na igły, szpilki itp., no i przedmiot ostatnio coraz bardziej potrzebny -okulary.



Jeśli ktoś się przyjrzał to ze ściany zwisa lampka ,przymocowana tymczasowo do ramy obrazu , no wiecie to była potrzeba chwili , która trwa już jakiś rok albo lepiej:)


Jest jeszcze jedno moje miejsce , z całym arsenałem włóczek czekających na obróbkę, czasopism, kserówek ciekawych wzorów i schematów -ale tego już wam nie pokażę bo to za dużo sprzątania:)